Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Nad głową - mrok, odmęty przed oczyma,
Za gromem grom, za nurtem nurt się zrywa;
Ocean wre i pieni się i wzdyma -
Przypływa wciąż, odpływa i przypływa.

Olbrzymy wód podnoszą zgięte szyje,
Na lądów zrąb wtaczają głąb podziemną;
I wściekły ryk ich w stropy niebios bije, -
Gdzie nie ma gwiazd; i ciemno, ciemno, ciemno.

Wtaczają wał, wtaczają na wybrzeża -
Aż runą w dół - w Hadesu noc okrutną...
I znów ich szum o piersi skał uderza, -
Gdzie nie ma serc...i smutno, smutno, smutno.


Lasy, góry, jeziora palą się, świat pali,
Ostatniemu z żyjących spłonął dach nad głową.
- O Agni, o prawieczne Fatum, o Jehowo,
Uciszcie szał zagłady, wy, coście stwarzali!...

Całe niebo w chaosie pała, grzmi i dymi,
A ziemia blużdże lawą, niby wrzód olbrzymi,
Niby rana, ziejące wzdęte łono świata

Drga i pęka...I oto, rzekłbyś, krwią bluznęło
Aż w gwiazdy!...
Ty gotowy posąg-arcydzieło
Z piekielnych wnętrz wyrzucił Wulkan Mitrydata!


W otchłani wieczystymi kołującej dymy -
Jest kuźnica Chaosu...Tam - na służbie kornej,
W pożarach, niebosięgłe pracują Olbrzymy -
Kują z bryły kosmicznej jakiś byt potworny...

Mięknie bryła od żaru wieczystych płomieni,
Kształtując się pod gromem nieustannych młotów
Ogniami tęcz mistycznych krwawi się i mieni...
Rychło - widzą Olbrzymy - będzie trud ich gotów.

Huczy piec, w mroku Wieczność łunę siejąc jasną,
Drżą kowadła, spod młotów skry padają grzmiące,
Lecą w przestrzeń bezmiarów, świecą się i gasną...
Jedna z tych skier - to nasze nieobjęte Słońce