Lasy, góry, jeziora palą się, świat pali,
Ostatniemu z żyjących spłonął dach nad głową.
- O Agni, o prawieczne Fatum, o Jehowo,
Uciszcie szał zagłady, wy, coście stwarzali!...
Całe niebo w chaosie pała, grzmi i dymi,
A ziemia blużdże lawą, niby wrzód olbrzymi,
Niby rana, ziejące wzdęte łono świata
Drga i pęka...I oto, rzekłbyś, krwią bluznęło
Aż w gwiazdy!...
Ty gotowy posąg-arcydzieło
Z piekielnych wnętrz wyrzucił Wulkan Mitrydata!
Na kwiatach - połysk ros...
Tęsknotą dzwoni
Tajemnej harfy dźwięk, co w serce trąca...
Śni mi się drżący głos...
Śni gąszcz kwitnąca
Śniegiem wisien i jabłoni...
Śni mi się złoty sen:
W ustroni -
Pieszczota dłoni Twej mdlejąca...
I blady uśmiech ten...
I brzask miesiąca...
I senny połysk migotliwej toni...
Śni mi się jasny zdrój...
Śni pełen woni
Miód kwiatu szczęścia, co aż w otchłani strąca...
I pocałunek twój -
Ta rosa drżąca
Najświętszej róży Hesperyjskich błoni...