Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Łka smutek
W mej duszy
Deszcz prószy
Na dworze...

Skąd w duszy
Ta żałość
Co usnąć
Nie może?...

*

W naturze
Omdlałość...
Pustkowia...
Bezdroże...

Ulewą
Zalane
Gasnące
Mrą zorze...

I dymią
Mgłą szarą
I tlą się
W przestworze...

*

Kwiat zwiały
Zawieje...
Odbiegły
Sny Boże...

Już żegnam
Nadzieję
I w bólu
Się korzę...

*

Wciąż mgliściej
I dżdżyściej
Na polu -
Na dworze...

Szum liści
Wiatr głuszył...
Deszcz prószy...
Mrą zorze...


Zdaje się, że schodzę w jakąś otchłań ciemną,
Głębiej, głębiej i głębiej - w czarny odmęt Mroku -
I idę w czyjeś ślady...Za kim? Kto przede mną?
Ktoś ty? i z jakiej strony, mistrzu mój, proroku?

Ktoś Ty, co krwawą Grozy świecisz mi pochodnią?...
Wirgili? coś Dantego wiódł nad Piekieł leże?
Posępny cień Manfreda, coś tam szedł za zbrodnią?
Lub ty, szczęśliwy obcy, smętny Baudelairze?

Ktośkolwiek jest - za Tobą w te kręgi piekielne
Idę żądny otchłani - z wieczną klęską zbratan -
W Noc, w Rozpacz - w samo jądro Chaosu śmiertelne -
- Ktośkolwiek jest, przede mną - odsłoń twarz....
Tyś Szatan?!...


Konwalie...żółte jaskry...i jak perły duże
Łez...drżące nenufary na wieczornej wodzie...
Jęk szklanych strun fontanny po bladym marmurze
Łkał...Szedłem zbierać kwiaty w marzenia ogrodzie...

Żagle wzdęte, jak pióra szybujących ptaków.
Szumiały; w okrąg burza ryczała straszliwa...
Płynąłem ku ojczyźnie pianą grzmiących szlaków,
Chciałem przybić do lądu w złote święto żniwa...

Pracowicie jak karzeł gromadząc tworzywo,
Budowałem świat szczęścia, świetlistszy, niż zorza;
Z gwiazd ubiłem gościńce, tęcz wzorzystość żywą
Przesnułem na kobierce łąk, na świat morza...

Słońca wniwecz rozbito, w gruz zwalono światy,
Błękity sklepień piorun roztrzaskał na dwoje -
Gdzieżeś twórczy aniele, bracie mój skrzydlaty,
Jutrznio słodkich ukochań, gdzie królestwo twoje?!...

Na bladym odwieczerzu widać dym promieni
Gasnących...słychać lament konających blasków...
Przez duszę ciągnie smutek..bije żal w przestrzeni...
Morze z wolna przypływa...łoskot fal..szmer piasków