Łka smutek
W mej duszy
Deszcz prószy
Na dworze...
Skąd w duszy
Ta żałość
Co usnąć
Nie może?...
*
W naturze
Omdlałość...
Pustkowia...
Bezdroże...
Ulewą
Zalane
Gasnące
Mrą zorze...
I dymią
Mgłą szarą
I tlą się
W przestworze...
*
Kwiat zwiały
Zawieje...
Odbiegły
Sny Boże...
Już żegnam
Nadzieję
I w bólu
Się korzę...
*
Wciąż mgliściej
I dżdżyściej
Na polu -
Na dworze...
Szum liści
Wiatr głuszył...
Deszcz prószy...
Mrą zorze...
Na kwiatach - połysk ros...
Tęsknotą dzwoni
Tajemnej harfy dźwięk, co w serce trąca...
Śni mi się drżący głos...
Śni gąszcz kwitnąca
Śniegiem wisien i jabłoni...
Śni mi się złoty sen:
W ustroni -
Pieszczota dłoni Twej mdlejąca...
I blady uśmiech ten...
I brzask miesiąca...
I senny połysk migotliwej toni...
Śni mi się jasny zdrój...
Śni pełen woni
Miód kwiatu szczęścia, co aż w otchłani strąca...
I pocałunek twój -
Ta rosa drżąca
Najświętszej róży Hesperyjskich błoni...
My zwyciężymy wbrew nocy złowrogiej
W sprawie jedynej, ponad światy drogiej,
W wojnie nad wojny, bez walki i broni
My zwyciężymy, nie oni, nie oni.
My zwyciężymy, bo chcemy nie wojny,
Lecz czci i chwały i prawdy spokojnej
Miecz złośliwości wyrwiemy im z dłoni,
By z czasem mogli zwyciężać i oni.
A po zwycięstwie oddamy im całe
Nasze zwycięstwo na ich cześć i chwałę -
A chwała spadnie na ludy i światy
Ze już nie będzie dla Prawdy zatraty.
I będą światy dziwiły się potem.
Jak to się stało, nic nie wiemy o tem.